niedziela, 1 lutego 2015

8.Jutro i tak nie będziesz nic pamiętać.


 Muzyka: https://www.youtube.com/watch?v=SYM-RJwSGQ8

Dojechaliśmy w końcu do domu Louisa, nie nazwała bym tego domem ale pałacem albo willą. Jego dom był wielkości dwóch domów Jace'a. Weszliśmy do tej wielkiej fortecy, tak jak sądziłam, w kuchni były turnieje czasowe na picie alkoholu, w salonie były mniej określone "striptizerki", nie chciałam wiedzieć co dzieje się w reszcie pokoi w tym domu. W pewnej chwili podszedł do nas wysoki brunet o pięknych zielonych oczach.
-Cześć. - powiedział do nas. - Jestem Harry, a ty musisz być  wybranką Zayna. - Ucałował grzbiet mojej dłoni.
-Hej. Tak, Lilianna ale możesz mówić Lil. - Uśmiechnął się ukazując dwa urocze dołeczki.
-Co tam? - Zayn przerwał krótko trwałą ciszę.
-Lou kazał was powiadomić że za pół godziny macie być na górze w pierwszej sypialni od lewej.
-Jasne, już się robi. - Zayn odpowiedział brunetowi po czym od odszedł, prawdopodobnie do swojej dziewczyny.
-Co będziemy robić przez te pół godziny? - Zwróciłam się do Zayna.
-Dowiesz się Aniele. - Ucałował mnie w czoło. - Zapomniałem Ci czegoś powiedzieć. - Splótł swoje palce z moimi, po czym wyszeptał tak że tylko ja mogłam to usłyszeć. - Pięknie wyglądasz.
                                                                          ~*~
Nasze pół godziny wyglądało mniej więcej tak: wypiłam jakieś 2 piwa, 3 kieliszki whisky i 3 kieliszki tequili, Zayn wypił o 2 kieliszki więcej ode mnie, i dwie butelki piwa więcej a trzymał się lepiej ode mnie, do tego Zayn i Harry zaciągnęli mnie siłą do basenu i do niego wrzucili, po czym sami do niego wskoczyli, oprócz tego poznałam jeszcze całą bandę Zayna, Louis to ten najstarszy i ma dziewczynę która ma na imię Eleonor, Nialla już znałam i ma dziewczynę Zoe, Harry nie ma dziewczyny i jest najmłodszy, Liam ma dziewczynę Sophie. Byliśmy z Zaynem mokrzy jak kury, ale ruszyliśmy w stronę sypialni o której mówił Harry. Kiedy do niej doszliśmy i weszliśmy do środka wszyscy już tak byli, usiedliśmy w kole na podłodze i zaczęliśmy grać w butelkę. Skoro byłam pijana wszystko wydawało mi się normalne, zadania opisywały wszystko, od całowanie się z dziewczyną twojego przyjaciela do wkładania ręki do bokserek chłopka twojej przyjaciółki. Więc byliśmy tak spici że mogliśmy zrobić wszystko. Nagle butelka wylądowała na mnie, a zadanie miała dać mi Eleonor.
- No więc. - Uśmiechnęła się sarkastycznie. - Pytanie czy wyzwanie. - Przygryzłam lekko dolną wargę i spojrzałam na Zayna siedzącego obok mnie popijającego whisky.
-Pytanie. - Odpowiedziałam.
-Czy jesteś aktualnie w kimś zakochana, i dlaczego? - Usłyszałam lekki śmiech Zayna.
-Nie, nie mogę stwierdzić czy po kilku dniach "mieszkania z kimś" czy jestem w tej osobie zakochana, to przecież jest logiczne, nie mam już 13 lat i nie zakochuję się od tak.
                                                                         ~*~  
Kiedy byliśmy już po kilkudziesięciu kolejkach w butelkę, i odebraliśmy swoje fanty była już jakaś 1 w nocy a zabawa nadal trwała. Zayn zaprowadził mnie do sypialni w której graliśmy w butelkę.
-Po co mnie tutaj przyprowadziłeś? - Zapytałam siadając na łóżku.
-Chcę żebyś była jutro przytomna bo musimy jechać do twoich rodziców.
-A może ja nie chcę. - Przyciągnęłam go do siebie za koszulkę i wpiłam
w jego usta. Zaczęłam łapczywie zdejmować z niego przemoczoną do suchej nitki bluzkę, ale on położył na moich rękach swoje ręce.
-Rozumiem że jesteś mocno spita, ale nie chcę być wykorzystany przez dziewczynę która ledwo co nie potknie się o własne nogi. A poza tym jutro i tak nie będziesz nic pamiętać. - Powiedział do mnie łagodnym i spokojnym głosem po czym podniósł mnie i położył na łóżku, okrył mnie szczelnie kołdrą i ucałował w czoło, jak to zawsze robił. Po czym wyszedł z pokoju. Usłyszałam przekręcanie się klucza w zamku drzwi, i zostałam zupełnie sama w pustym i ciemnym pokoju. Od tej pory jesteś więźniem Lil. - pomyślałam/
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Zapraszam was na kolejny rozdział :) Miłego czytania.
P.S. Postaram się żebym rozdziały były co tydzień :)

1 komentarz: