wtorek, 17 lutego 2015

9. Nie wiem co się wczoraj stało.

[Rozdział pisany podczas mojej choroby wiec może być nie zrozumiały]

Muzyka: https://www.youtube.com/watch?v=M0k_i8PPM40

Obudziłam się ze strasznym bólem głowy. Obróciłam się w prawą stronę i zobaczyłam Zayna wpatrującego się we mnie. Uśmiechnął się lekko ale w jego oczach było widać ból. Go chyba też bolała głowa.
-Strasznie się wczoraj spiłam? - wymamrotałam a na jego twarzy pojawił się grymas.
-Po pierwsze nie krzycz. A po drugie sam nie wiem, kiedy  tu wróciłem wybiegłaś z pokoju krzycząc: "Nic mnie tu nie zatrzyma! Nie możecie nie kazać mi się napić!", wbiegłaś do kuchni i wypiłaś całą butelkę piwa i połowę szkockiej, ale to jest najlepsze podeszłaś do jakiegoś chłopaka i go pocałowałaś, nie przepraszam wpiłaś się w jego usta, a jego dziewczyna to widziała i Ci przyłożyła.
Położył swoją rękę na moim policzku i zaczął masować kciukiem moje oko. Co ja wyrabiałam tamtej nocy. Podparłam się na łokciu, jednocześnie odtrącając jego rękę. Rozejrzałam się do okola i zobaczyłam leżącą na podłodze sukienkę w którą byłam ubrana wczoraj. Spojrzałam pod kołdrę którą byłam okryta i zobaczyłam że byłam naga.
-Jedno mi już wyjaśniłeś. Teraz powiedz mi dlaczego jestem naga?
-Mówiłem Ci żebyś się nie rozbierała ale miałaś swoje, więc Ci na to pozwoliłem. - W tym momencie usłyszeliśmy pukanie do dziwi, po czym głos Louisa.
-Zapraszam na śniadanie. - Wymamrotał. Zayn rzucił poduszką w drzwi i krzyknął żeby tak nie krzyczał.
                                                                        ~*~
Po śniadaniu pojechaliśmy do domu żeby się ogarnąć. Miałam na sobie to samo co wczoraj i do tego założyłam jeszcze okulary przeciw słoneczne Zayna żeby mój kac się nieco zmniejszył, a na dodatek miałam wielkie limo na oku i nie mogłam go otworzyć. Poczułam że mój telefon zaczyna wydawać dziwne dźwięki, więc wyjęłam go z torebki.

♥Sally♥:  Za godzinę masz być w domu Jaca ze swoim "narzeczonym :D
Ja: Co?! Po kiedy chuja?!
♥Sally♥: Wytłumaczę Ci później. A jak nie będzie was za godzinę to wyrzeknę się naszej przyjaźni :c

-Zayn?
-Hymm? - Odwrócił głowę w moją stronę i położył swoją rękę ma moim kolanie
-Za godzinę musimy być u Jaca.
-Dobrze Aniele.
-I jeszcze jedno. Nie wiem co się wczoraj stało ale, bądźmy tylko przyjaciółmi Zayn.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że krótki ale, nie miałam weny a poza tym mam gorączkę i mój mózg jest mało podatny na kreatywność.

1 komentarz:

  1. No szkoda ze taki krótki ale i tak super.Lecz troche mnie zaskoczyło ze Ona chce być z Nim tylko przyjaciółmi.

    OdpowiedzUsuń