piątek, 22 maja 2015

16.Pierwszy raz zobaczyłam jak Zayn płaczę, najsmutniejszy widok jaki widziałam.

Mam do was małą prośbę, (mam nadzieję że dużo osób mi odpisze) chciałam zrobić wam mały konkurs, ale nie wiem co byście chcieli. Więc jak chcecie coś takiego to piszcie :)
---------------------------------------------------------------------------------

 Muzyka:https://www.youtube.com/watch?v=fq1nqrvpNms

Patrzył na mnie wielkimi z bólu oczami, współczułam mu, ale i cieszyłam się że mam brata a nie
siostrę i on nie zaciąży, chyba że będzie miał dziecko. Ale nie zdradził by Sally.
-Miałaś kiedyś siostrę? - Zapytał mnie z zakłopotaniem w głosie.
-Chyba nie, ja nie wiem co moi rodzice robili jak byli w moim wieku. - Uśmiechnęłam się do niego współczująco.
-To dobrze. Wstydzę się za nią, tak cholernie się wstydzę. - Pierwszy raz zobaczyłam jak Zayn płaczę, najsmutniejszy widok jaki widziałam.
-A co Ci powiedziała? - Powiedziałam wpatrzona w przestrzeń.
-Że wpadła rok temu, z moim najlepszym przyjacielem z liceum, na imprezie. Ojciec był wtedy w delegacji i nic nie wiedział, mama jej nie wyrzuciła bo ma serce, ale ojciec to inna sprawa. Ale kiedy wrócił i zobaczył dziecko, pomyślał że to mama się puszczała, ale ona mu wytłumaczyła że to Cassie. To ojciec najpierw ją po wyzywał, a potem wyrzucił z domu. No i właśnie tak trafiła do mnie.
-Niezła historia. - Zripostowałam.
-Taaa.
Siedzieliśmy w ciszy i patrzyliśmy na psa który właśnie wpadł do dołka i nie mógł z niego wyjść. Śmiała bym się z tego ale nie w tej sytuacji. Zayn po chwili wstał, po czym mnie podniósł, tak że stałam przed nim. Znów ta chwila zakłopotani po czym przytuliłam go mocno do siebie.
-Wszystko będzie dobrze, ja Ci pomogę. - Powiedziałam do niego pocieszająco, on położył swoje ręce na mojej talii i zagłębił głowę w moim ramieniu.
                                                                                   ~*~
Siedziałam na kanapie z Cassie i rozmawiałyśmy, po prostu. Zayn wyszedł o 15 i nie było go już jakiś czas. Cassie uśpiła swoją córeczkę, Sam. Martwiłam się o Zayna, Bardzo mi na nim zależało, ale jak pomyślę o tym co zrobił jego ojciec boję się co on może zrobić. Rozmawiałyśmy tak, aż nagle naszą rozmowę przerwał trzask otwierających się drzwi które walnęły o ścianę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że dawno mnie nie było. Ale cóż. Miałam troszkę problemów, ale już wracam z regularnością wrzucania postów na bloga :D Post miał być wczoraj, ale było późno jak go pisałam i nie zdążyłam dopisać notki.
Miłego czytania :*

3 komentarze:

  1. Świetny,tez mam małe problemy ale wychodze na prostą.
    Ps.Jak wygląda Cassie i Sam? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dało by rade pisać trochę dłuższe? C:

      Usuń
    2. Dało by radę, ale wtedy pisałam to w nocy :/ A Cassie i Sam dodam jeeszcze dziś, więc sprawdzaj :)

      Usuń